|
Co o kuliku wielkim warto wiedzieć…
Dodano:
23.03.08
O tym, że kulik wielki (Numenius
arquata) jest jednym z bardziej charakterystycznych ptaków doliny Noteci
wie chyba każdy, kto chociaż trochę interesuje się przyrodą naszego regionu.
Na tym jednak jego wiedza się kończy. Kto na przykład wie czym żywi się kulik
lub dlaczego jego liczebność tak drastycznie spadła? Odpowiedzi na te i wiele
innych pytań można znaleźć w tym artykule. A więc zapraszamy do lektury!
Długi i zagięty dziób
Nazwa ptaka pochodzi od jego charakterystycznego głosu,
opisywanego najczęściej jako „kjurli”.
Rozpoznanie gatunku nie powinno stwarzać większych problemów. To przede
wszystkim największy europejski siewkowiec (mniej więcej wielkości kury),
którego cechą jest długi, zagięty w dół dziób (u samic nieco dłuższy niż u
samców) oraz równie długie nogi. Jego brunatno-szare upierzenie wczesną
wiosną zlewa się z otoczeniem. Ptaka najczęściej można dostrzec jak żeruje na
łące lub pastwisku. Natomiast w locie przypomina dużą mewę (rozpiętość
skrzydeł wynosi około 1 metra), jednak i wówczas w oczy rzuca się zagięty w
dół dziób. I to właśnie ten dziób – niczym pęseta - umożliwia kulikowi
zdobywanie pokarmu. Ptak żywi się głównie drobnymi bezkręgowcami. W jego menu
znajdziemy dżdżownice, owady, ślimaki i skorupiaki, dodatkowo uzupełnia swoją
dietę pokarmem roślinnym. Ptaki żyją długo, nierzadko ponad 15 lat, a
najstarszy zaobrączkowany kulik miał ponad 30 lat.
|

|
|
Dorosły kulik wielki
fot. T. Kołakowski
|
Dolina Noteci – ostoja kulika
Kulik gniazduje na rozległych podmokłych łąkach i na
obszarach bagiennych. Obecnie krajową populację gatunku szacuje się na
650-700 par, z czego około 80 par przystępuje do lęgów na terenie województwa
wielkopolskiego. Dzisiejsze rozmieszczenie gatunku nie uległo większym
zmianom w porównaniu z początkiem lat 80. XX w. Najczęściej ptak jest
spotykany w szerokich dolinach rzecznych w środkowej Polsce. Największym
zwartym lęgowiskiem są Bagna Biebrzańskie, ale nadal ważną ostoją jest dolina
Noteci. W ostatnich dekadach XX w. w dolinie Noteci naliczono około 170 par
lęgowych. Stanowiło to wtedy niemal połowę całej krajowej populacji tego
gatunku, stąd kulik został nazwany herbowym ptakiem doliny Noteci. Obecnie
sytuacja bardzo się zmieniła, co spowodowane jest zaprzestaniem użytkowania
gruntów doliny, a niekiedy też jej osuszeniem. Nadal jednak bez większego
problemu spotkać można tu kulika, do lęgów na odcinku pradolinowym
przystępuje około 50 par tego siewkowca.
Zimuje w okolicach M.
Śródziemnego i we wschodniej Afryce. Zdarza się, że podejmuje próby zimowania
w naszym kraju. Właśnie teraz – wczesną wiosną – kuliki powracają
na swoje lęgowiska. By mogły przystąpić do lęgów potrzebują rozległej,
ekstensywnie użytkowanej łąki (koszonej lub wypasanej). W kwietniu ptaki
usłyszeć można pieśń samca. Toki najintensywniej odbywają się rano; ptak
leci, otaczając swoje terytorium, głośno przy tym śpiewając (tzw. girlandowy
lot). Jego początkowo fletowa piosenka „kjurli” przechodzi w luźny trel. Gniazdo zakłada na ziemi
– jest to skąpo wysłane zagłębienie, do którego samica składa 4
zielonkawe lub brązowe, nakrapiane jaja. Wyprowadza jeden lęg w roku, chociaż
w przypadku straty, lęg jest powtarzany.
Zagrożeń jest wiele
Zarówno samiec jak samiczka, na zmianę wysiadują jaja
przez około 30 dni, natomiast kolejnych 5 tygodni musi upłynąć od wyklucia
się młodych aż do momentu, gdy pisklęta nauczą się latać. I wtedy trwa
prawdziwa walka o przetrwanie. Młode narażone są na wiele niebezpieczeństw.
Zagrażają im wszędobylskie lisy czy koty, także niektóre ptaki drapieżne.
Oczywiście niekiedy kosi się łąki w okresie gdy młode nie są jeszcze lotne, a
co oznacza spotkanie nieświadomego niebezpieczeństwa pisklaka z ogromną
kosiarką możemy sobie tylko wyobrazić. W takim starciu młody kulik nie ma
szans. Tymczasem samice odlatują niekiedy już w czerwcu, a wtedy opieka nad
potomstwem staje się zadaniem samca.
Niekorzystne zmiany w rolnictwie,
presja drapieżników, osuszanie doliny, spowodowały, że liczebność kulika
znacznie spadła. Optymistyczne jest jednak to, że od kilku lat ptak ten
pojawia się na nowych lęgowiskach. Czy to jednak odradzanie się populacji
kulika sprzed ponad 20 lat? Czas pokaże. Zachęcamy jednak do wyjścia w teren
– wiosenne obserwacje kulika wielkiego mogą nas nauczyć znacznie więcej
niż niejeden artykuł na ten temat.
|