nadnotecki serwis przyrodniczy

Nadnoteckie Koło Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”

strona główna aktualności obserwacjefoto-news nadnotecka przyrodao kole działania
artykułygaleria nasza oferta sklepik księga gości sponsorzy wolontariuszelinki

 

 

5 lat Nadnoteckiego Koła PTOP „Salamandra”
Dodano: 15.03.07

   W marcu 2007 roku mija piąta rocznica istnienia Nadnoteckiego Koła Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”. Okres ten skłania do choćby krótkiego podsumowania.
   
Ale zacznijmy od początku. Pierwsze tygodnie działania naszego Koła do przede wszystkim zbieranie doświadczeń. Zaistnienie na nowym terenie kosztowało nas wiele pracy. Zdawaliśmy sobie sprawę jak wiele jest do zrobienia. Pierwsze sukcesy rodziły się powoli – pojawiło się zainteresowanie naszymi przedsięwzięciami ze strony szkół, a co ważne pojawili się też nowi, pełni zapału członkowie. Jeszcze wiosną włączyliśmy się w ogólnopolski projekt „Ochrona płomykówki w obiektach sakralnych”. Od tej pory mamy pod swoją opieką kościoły na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego, w których szukamy śladów obecności sów płomykówek. Wiosną tego samego roku zorganizowaliśmy rajd pieszy „Szlakiem Nadnoteckich Łęgów”. Grupka 20 osób uczestniczących w tej wycieczce to na tamte czasy duży sukces. Dziś w podobnych imprezach terenowych bierze udział około 150 osób. W 2002 roku podjęliśmy się też zorganizowania seminarium przyrodniczego, które – podobnie jak rajd – odbywa się rokrocznie aż do dnia dzisiejszego.
   W Nadnoteckim Kole PTOP „Salamandra” od zawsze przeważały osoby interesujące się ptakami, więc to właśnie ptaki są obiektem naszego największego zainteresowania. Wśród naszych ornitologicznych pasji ogromną rolę odgrywają sowy – mało poznane i niezwykle tajemnicze. Pierwsze nocne wycieczki to wyjścia do trzcianeckiego parku i obserwacje puszczyków. Gdy zaczynało nam to nie wystarczać, jeździliśmy nocami po okolicznych wioskach i obserwowaliśmy płomykówki. Potem przyszedł czas na inne gatunki – m.in. włochatki. Staramy się też pozyskiwać fundusze na działania ochronne. Nie jest to łatwe, ale po serii niepowodzeń, otrzymaliśmy pieniądze na ochronę sowy uszatej. Mogliśmy więc przystąpić do działań – zamontowaliśmy wiklinowe kosze w niewielkich śródpolnych, sosnowych zadrzewieniach, a w nich już w pierwszym sezonie stwierdziliśmy lęgi uszatek. Zmobilizowało nas to do kolejnych działań. W 2006 roku rozpoczęliśmy projekt „Ochrona ptaków krajobrazu rolniczego”.
   Nie wszystkie nasze przedsięwzięcia dotyczą ptaków. Przykładem mogą być kampanie „Chrońmy stare drzewa” czy „Konwalia majowa – roślina chroniona”, które spotkały się z dużym zainteresowaniem szkół z terenu całego kraju! Poza tym prowadzimy też interwencje przyrodnicze. Często trafiają do nas ptaki, które wypadły z gniazd. Są wśród nich m.in. jerzyki, jaskółki, szpaki, kukułki czy bociany białe. Kilkakrotnie pomagaliśmy też w wyłapywaniu nietoperzy, które przez przypadek znalazły się w biurach czy prywatnych mieszkaniach, budząc niejednokrotnie przerażenie mieszkańców.
   Przez dwa lata powstawał terenowy punkty edukacji przyrodniczej. Mieliśmy na oku niewielką polankę na skraju łąk, koło śluzy Lipica. Udało nam się porozumieć z właścicielem terenu i otrzymaliśmy zgodę na gospodarowanie nim. Wyrównaliśmy teren, postawiliśmy zadaszenie, zbudowaliśmy ławki. Godziny pracy wolontariuszy przyniosły efekty. Wkrótce w tym miejscu zorganizowaliśmy pierwszy biwak pod namiotami dla dzieci. I choć wiele krwi psują nam wandale niszczący ławki, to staramy się na bieżąco wszystko naprawiać. Oprócz tego coraz więcej czasu spędzamy w terenie – badamy liczebność wybranych gatunków ptaków. Podejmujemy się coraz to nowych zadań. Liczymy derkacze, odwiedzamy szkoły i prowadzimy w nich wykłady, wnioskujemy o dodatkowe fundusze na nasze przedsięwzięcia.
   Po tych pięciu latach można powiedzieć, że rozpoczynamy kolejny – trzeci etap życia Koła. Przedsięwzięcia są bardzo dokładnie przemyślane i zaplanowane, nie ma tu miejsca na pomyłki i niedociągnięcia. I choć na naszym terenie jest zaledwie kilka osób, które aktywnie działają w Kole, to dobrze zdajemy sobie sprawę, że „chcieć to móc” i nadal chcemy cały swój wolny czas poświęcać na ochronę przyrody doliny Noteci, edukację dzieci i młodzieży oraz badania naukowe. Wiemy co zrobić, by niemożliwe stało się możliwym. Zachęcamy wszystkich, dla których przyroda doliny Noteci jest ważna, do współpracy.
Marek Maluśkiewicz
przewodniczący Nadnoteckiego Koła PTOP „Salamandra”