W połowie 2008 r. w północnej Wielkopolsce (głównie w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim), Nadnoteckie Koło Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” rozpoczęło instalowanie specjalnej konstrukcji skrzynek lęgowych dla tej sowy. Do końca roku planowane jest zawieszenie około 30 takich skrzynek. W przyszłych sezonach skrzynki będą kontrolowane. Planowane jest również przeprowadzenie nocnych liczeń płomykówek w nadnoteckich wsiach, co pozwoli bliżej poznać sytuację gatunku w regionie.
Instalowanie skrzynki lęgowej dla płomykówki (fot. M. Maluśkiewicz)
Późnym latem 2009 r. przeprowadziliśmy kontrole skrzynek lęgowych dla sowy płomykówki. Skontrolowanych zostało 17 budek. Wyniki są bardzo optymistyczne. W 4 skrzynkach stwierdzono ślady obecności płomykówki (niemal 25 % skontrolowanych budek), w jednej z nich sowa na pewno wyprowadziła lęg! Oprócz tego w jednej skrzynce stwierdzono gniazdo gołębia, w dwóch – inne, nieoznaczone gniazda (ptaków wróblowatych).
2011 rok
Obszar objęty działaniami, stanowiły miejscowości położone nad Notecią, między Ujściem a Wieleniem (obszar Natura 2000 „Nadnoteckie Łęgi”). W marcu i kwietniu, w porze największej aktywności głosowej sowy płomykówki, przeprowadziliśmy nocne nasłuchy poprzedzone stymulacją głosową w miejscach, w których w latach poprzednich stwierdzano obecność ptaków oraz tam gdzie wywieszono dla nich specjalne skrzynki lęgowe. Niestety we wszystkich miejscach, w których prowadzone były nasłuchy, odnotowaliśmy brak reakcji płomykówki na stymulację. Należy jednak pamiętać, że podczas stymulacji głosowej sowa najczęściej milczy, dlatego brak reakcji nie daje nam pewności, iż ptaków nie ma.
Tylko w jednym budynku sakralnym stwierdziliśmy świeże ślady obecności sowy
W kwietniu przeprowadziliśmy dzienną kontrolę obiektów sakralnych (kościołów i dzwonnic), poszukując śladów obecności sowy w postaci wypluwek, czyli niestrawionych resztek pokarmu. Łącznie zinwentaryzowaliśmy 11 takich obiektów, lecz tylko w jednej wieży kościelnej, na której zamontowana została skrzynka lęgowa w 2008 roku, znaleźliśmy dużą ilość świeżych wypluwek i piór należących do płomykówki. W pozostałych obiektach znaleziono bardzo stare wypluwki lub nie stwierdzono żadnych śladów wskazujących na obecność sowy.
W maju i czerwcu przystąpiliśmy do skontrolowania obiektów gospodarczych, w których w latach 2008-2009 wywieszono skrzynki lęgowe. Przeprowadzona kontrola 5 skrzynek pokazała, że coś niedobrego dzieje się z płomykówką w „Nadnoteckich Łęgach”. W żadnym z obiektów nie znaleźliśmy śladów obecności ptaków w tym sezonie. Stwierdziliśmy jedynie stare, ponad dwuletnie wypluwki, ślady działalności kuny, a w jednym przypadku lęg sójki.
Wypluwki płomykówki w jednej ze skrzynek lęgowych
Następnym etapem w działaniach było poszukiwanie nowych stanowisk płomykówki, na podstawie wywiadu z właścicielami obiektów gospodarczych i niekiedy kontroli tychże obiektów. W celu zaznajomienia mieszkańców z problemem, rozdawaliśmy ulotki edukacyjne o sowach krajobrazu rolniczego Doliny Noteci. Z otrzymanych informacji i własnych stwierdzeń postanowiliśmy wywiesić budki w obiektach, w których sowa była widywana lub słyszana w tym roku. W sumie zamontowaliśmy skrzynki w dwóch nowych miejscach.
Powodem spadku liczebności płomykówki nad Notecią jest ciągle zmniejszająca się ilość miejsc odpowiednich do gniazdowania. Stare budynki gospodarskie oraz kościoły są remontowane, a poprzez uszczelnienie stają się niedostępne dla sowy. Prawdopodobnie do spadku przyczyniły się także ciężkie zimy w latach 2009-2010. Gruba pokrywa śnieżna, zalegająca przez dłuższy czas uniemożliwiła polowania osobnikom dorosłym, zaś młode, niedoświadczone ptaki wobec takich warunków nie miały najmniejszych szans na przeżycie. Istotnym problemem jest również działalność drapieżników np. kuny, która plądruje lęgi, zagryzając nielotne ptaki. Ślady jej obecności stwierdziliśmy w kilku obiektach (gospodarczych i sakralnych).
Latem poszukiwaliśmy płomykówki w budynkach gospodarczych
Opracował: Mateusz Gutowski

