nadnotecki serwis przyrodniczy

Nadnoteckie Koło Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”

strona główna aktualności obserwacjefoto-news nadnotecka przyrodao kole działania
artykułygaleria nasza oferta sklepik księga gości sponsorzy wolontariuszelinki

 


Ochrona sowy uszatej w północnej Wielkopolsce



   Realizacja projektu rozpoczęła się jesienią 2004 roku. Wyszukanych wtedy zostało kilkadziesiąt śródpolnych zadrzewień – na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego i pilskiego. Po wstępnej selekcji, na początku 2005 roku, w 14 laskach powieszono 31 koszy (w jednym lasku wieszano 2-3 kosze).


2005 rok
   Na początku maja i na początku czerwca przeprowadzono kontrole koszy powieszonych na 13 powierzchniach (kontrola jednego z lasków nie była możliwa). Podczas kontroli w maju, w dwóch koszach znaleziono jaja uszatki (6 i 3). W czerwcu odnotowano już pisklęta (było ich odpowiednio: 4 i 2). W koszach nie stwierdzono lęgów innych gatunków, choć wielokrotnie obserwowano przy nich srokosze i parę kobuzów.


   Bardzo obiecujący jest również fakt, że aż na 9 powierzchniach odnaleziono wypluwki uszatek (niekiedy w znacznych ilościach). Oznacza to, że sowy interesowały się koszami, więc jest szansa, że w przyszłych latach przystąpią w nich do lęgów.

Wiklinowy kosz ze zniesieniem

Dorosła uszatka pilnująca piskląt

Jedna z młodych uszatek w koszu

Fot. M. Maluśkiewicz

Fot. M. Maluśkiewicz

Fot. M. Maluśkiewicz



2006 rok
   W 2006 roku Nadnoteckie Koło PTOP „Salamandra” kontynuowało działania w ramach projektu „Ochrona sowy uszatej w północnej Wielkopolsce”. Dotychczas zamontowano około 40 specjalnych wiklinowych koszy lęgowych, zastępujących ptakom naturalne gniazda. Niestety w tym sezonie uszatki zajęły tylko jeden z powieszonych koszy, ale dochowały się 6 piskląt. W innym miejscu ptaki przesiadywały przy koszu, jednak nie złożyły jaj. Niemal we wszystkich laskach, gdzie montowano wiklinowe gniazda, stwierdzono obecność uszatek na podstawie piór i wypluwek. Przy jednym koszu długi czas przesiadywał odzywający się głosem terytorialnym kobuz, jednak ostatecznie zrezygnował z lęgów. W ramach projektu wydana została pocztówka promująca ochronę sów.

2007 rok
   W 2007 roku skontrolowaliśmy 30 koszy, zainstalowanych w 17 śródpolnych zadrzewieniach. Kilka koszy zostało ściętych, w jednym przypadku drzewo z koszem się przewróciło, inny kosz się rozpadł. Lęgi uszatek stwierdzono w 4 koszach (co stanowi 13 % wszystkich koszy), czyli na co czwartej kontrolowanej powierzchni. W jednym koszu lęg został zniszczony - najprawdopodobniej przez wrony (conajmniej 3 rozbite jajka). Z pozostałych koszy szczęśliwie wyfrunęły po 4 pisklęta. Osiem z nich udało się zaobrączkować. Oprócz tego w 11 laskach stwierdzono wypluwki i pióra - ślady występowania uszatek (stanowi to prawie 65 % skontrolowanych zadrzewień).

2008 rok
   Wyniki są w tym sezonie zadowalające. W kwietniu i maju odbyły się  kontrole wszystkich powieszonych dotychczas – 35 wiklinowych koszy. W 4 z nich stwierdzono lęgi sowy uszatej. W 3 koszykach uszatki szczęśliwie wyprowadziły lęgi (w sumie co najmniej 12 piskląt), w jednym przypadku jajka zostały zniszczone. Oprócz tego przy większości koszy stwierdzono ślady występowania uszatki (wypluwki, pióra).
   Nie tylko sowy zasiedlały montowane przez nas dla sów wiklinowe schronienia – dowodem tego są lęgi krogulca, który do jednego z nich złożył 5 jajek. Koszyki były też wykorzystywane poza okresem lęgowym - przy dwóch stwierdzono zimą bardzo duże ilości świeżych wypluwek uszatki.
   Obecnie stan przydatności większości koszy dobiega końca (ich wytrzymałość przewidziano na 4 sezony). Jeżeli nie uda się pozyskać funduszy na dalsze działania, w przyszłym roku odbędzie się ostatnia kontrola wszystkich koszy i tym samym zakończy się realizacja projektu.